Sponsorem strony internetowej jest:

Sponsorzy

   SPONSOR TYTULARNY

   


   SPONSORZY GŁÓWNI

        

    

 

     

Sponsorzy wspierający

   

dwór kombornia

 

  

 


   Partnerzy Programu

        Tie Break

      

        

 


   

OKIEM KIBICÓW - PODSUMOWANIE SEZONU KARPATEK 03 kwietnia 2018

Poniższy materiał dotarł do naszego klubu jako głos kibiców krośnieńskiej siatkówki. Prezentujemy go na stronie klubowej, bo wydaje się, że warto się z tym tekstem zapoznać.


Pozwoliłem sobie na pewne podsumowanie. Jest to moja subiektywna ocena kibica krośnieńskiej drużyny. Wszystkie poniższe uwagi i oceny nie były przez nikogo innego sugerowane i promowane.

Przed sezonem 2017/2018 w pierwszoligowej drużynie siatkarek Krosno Glass Karpaty AZS PWSZ MOSiR nastąpiły dość istotne zmiany. Po udanym barażu o utrzymanie z drużyny z różnych powodów  odeszło 7 siatkarek i trener drużyny Dominik Stanisławczyk. Praktycznie budowa zespołu  i sztabu szkoleniowego rozpoczęła się od nowa. Pierwszym trenerm Karpatek został dotychczasowy asystent Tomasz Płaski a jego asystentem debiutujący na ławce  sztabu szkoleniowego Tomasz Podulka. Zbudowano ciekawą drużynę składającą się z młodych dziewczyn, które pozostały w Krośnie oraz na miarę środków finansowych jakimi dysponował klub, zostały pozyskane do naszej drużyny z zewnątrz. Wydawało się, że zespół młodych i ambitnych zawodniczek spokojnie powalczy o bezpieczne miejsce w środkowej części tabeli. Ale nieprzewidziane są koleje losu. Drużynę krośnieńską w minionym sezonie dopadł pech kontuzji. Już w inauguracyjnym meczu nie mogła z powodu urazu wystąpić atakująca Iwona Krochmal, a na dodatek w tym meczu ciężkiej kontuzji wykluczającej ją z gry praktycznie do końca sezonu doznała przyjmująca Agata Kucharczyk. Krośnianki przegrały u siebie z beniaminkiem z Opola 3:2 i już na początku straciły punkty, których potem jak się okazało zabrakło aby zmieścić się w pierwszj ósemce. Jednak kolejne mecze może nie wyglądały najlepiejpod względem gry, ale przynosiły zdobycze punktowe. Drużyna dobrze się prezentowała w obu meczach z Azotami Tarnów, w meczu z Radomką Radom u siebie, czy w meczu z SMS-e Szczyrk także we własnej hali. W połowie sezonu zasadniczego Karpatki zgromadziły na swoim koncie 11 punktów i nie wyglądało to żle zwłaszcza, że potem wygrały kolejne 4 mecze.  Potem nastąpiła czarna seria, w której choć niektóre mecze i sety wcale nie wyglądały tak całkiem źle, ale punktów nie było. Za to co raz to pojawiała się ciężka kontuzja lub uraz eliminujący kolejną zawodniczkę z zespołu. Kontuzje kolan Iwony Krochmal i Katarzyny Urbanowicz, choroba Aleksandry Muszyńskiej, kontuzja barku Angeliki Gajer, urazy nadgarstka Julii Brzezińskiej i w końcówce Kingi Stronias, decyzja o zakończeniu kariery Patrycji Wojnarowskiej  oraz wciąż zmagająca się z problemami zdrowotnymi i zawsze ambitnie walcząca Marta Szcześnik to obraz zespołu, który nie dawał rady bardziej doświadczonym zawodniczkom z pozostałych drużyn. Zresztą jeżeli popatrzymy na ten sezon  to wyraźnie widać, że poziom I ligi  kobiet podniósł się wyraźnie w porównaniu z poprzednimi sezonami. W lidze pojawiło się dużo więcej zawodniczek ogranych na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej oraz niezłych zawodniczek zagranicznych. Są też młode zawodniczki, które wkraczają na drogę siatkarskiej kariery i słusznie wybrały grę w I lidze zamiast stania w kwadracie w nawyższej klasie rozgrywkowej. Drużyna Karpatek mimo ambitnej postawy, walki w każdym meczu  nie znalazła się w ósemce i nie mogła spokojne walczyć w play off-ach. Została walka o utrzymanie I ligi.
Jak już wiemy turniej rozgrywany w krośnieńskiej hali zakończył się wygraną naszej drużyny i małym-wielkim sukcesem zawodniczek. Pierwsza liga zostaje w Krośnie i to jest sukces naszych  ambitnych dziewczyn i sztabu trenerskiego.
Kilka słów o turnieju. Przed jego rozpoczęciem były duże obawy jak drużyna się w nim zaprezentuje - czy podoła zadaniu, czy wytrzyma psychicznie bo o umiejętności, wolę walki i "gryzienie" parkietu do samego końca można było być spokojnym. Ambicja  zawodniczek nie pozwalała na inne podejście do tych spotkań. Znamy je wszystkie, ale przypomnijmy nazwiska krośnieńskich zawodniczek grających w tym sezonie: Aleksandra Mikołajewska, Aleksandra Muszyńska, Marta Szcześnik, Daria Szczyrba, Agata Pietrzkiewicz, Ewa Bimkiewicz, Anna Bodasińska, Julia Brzezińska to te, które walczyły w ostatnich decydujących dwóch spotkaniach. Ale nie zapominajmy o stojących w kwadracie, w większości z niewyleczonymi kontuzjami, gotowymi wejść w każdej chwili gdyby zaistniała taka potrzeba, dopingującymi swoje koleżanki - są to: Kinga Stronias, Angelika Gajer, Agata Kucharczyk, Katarzyna Urbanowicz, Anna Bartyzel oraz siedzące na trybunie z kulami Iwona Krochmal i była już siatkarka zespołu Patrycja Wojnarowska.To one wszystkie sprawiły nam radość abyśmy mogli dalej cieszyć się I ligą w naszym mieście.

Jeszcze kilka słów o jednej zawodniczce. To Ewa Bimkiewicz, która została zakontraktowana na końcówkę sezonu jako tak zwany transfer medyczny ze względu na kontuzje w drużynie. Nie wszyscy pewnie wiedzą, że Ewa także zmagała się z niewyleczonym urazem. Na boisku tego nie było widać. Zaciskła zęby bo bolało i grała, grała bardzo dobrze  w dużej mierze przyczyniając się do zwycięstw w decydujących spotkaniach. Po meczach w jej oczach pojawiały się  łzy z bólu. Dziękujemy Ci Ewo za Twoją postawę i liczymy, że w przyszłym sezonie będzisz także zdobywać punkty w barwach Karpatek. Przecież na swoim profilu napisałaś - "Mamy to utrzymałyśmy się w 1 lidze".

Podziękowania należą się całemu sztabowi szkoleniowemu. Słuszne są słowa trenera Płaskiego, który powiedział: "Piękno sportu polega na tym, że nie musi wygrać team z teoretycznie lepszym składem". Tak to racja, w siatkówce aby odnieść końcowy sukces to musi być zespół stanowiący jedność a nie indywidualności  nie tworzące zgranej drużyny.

Należy podziękować kibicom z Klubem Kibica na czele. Kolejny raz udowodniliście, że jesteście z drużyną na dobre i złe. Doping i wiara w zwycięstwo niosły nasze dziewczyny do zwycięstw w decydujących spotkaniach. Pokazaliście, że ten piękny sport jakim jest siatkówka potrzebny jest w naszym mieście w wydaniu pierwszoligowym.

Nie zapominamy o sponsorach, bez których nie byłoby tych niezapomnianych wrażeń - tych radosnych i tych smutnych gdy drużyna przegrywa lub jej nie idzie. Dziękujemy Wam wszystkim, dziękujemy Władzom Miasta, za wsparcie finansowe krośnieńskiej siatkówki. Za każdą życzliwość i nawet najmniejszą pomoc dla klubu.  Dziękując wierzymy, że będziecie nadal z nami i nadal wspierając Krośnieńskie Stowarzyszenie Siatkówki Karpaty Krosno, może w większym wymiarze niż do tej pory, nie pozbawicie kibiców radości jakich dostarczają mecze naszej I ligowej drużyny kobiecej w czasie sezonu. Liczymy na to i na Wasze wsparcie w kolejnym sezonie 2018/2019.

Ważnym ogniwem wspomagającym krośnieńską siatkówkę jest Państwowa Wyyższa Szkoła Zawodowa im. Stanisława Pigonia w Krośnie.  Współpraca pomiędzy PWSZ a KSS Karpaty układa się bardzo dobrze. Zawodniczki mogą kształcić się na wybranych kierunkach w uczelni, reprezentować ją w Akademickich Mistrzostwach Polski. To dzięki przychylności władz Szkoły siatkarki korzystają z bazy socjalnej i stypediów uczelni. Mogą łączyć zdobywanie wykształcenia z grą na wysokim poziomie. Rzesza kibiców krośnieńskiej siatkówki widzi tę pomoc, serdecznie dziękuje i liczy na dalsze wspieranie i pomoc dla klubu.

Należy podziękować także tym, którzy zasiedli na trybunach specjalnie przyjeżdzając, aby wesprzeć naszą drużynę. Bo przecież był z nami poprzedni trener drużyny Dominik Stanisławczyk. Nie brakowało byłych zawodniczek krośnieńskiej drużyny - Madzi Jurczyk, Klaudii Koniecznej, Agnieszki Cur i Dominiki Mikołajewskiej. Swoją radość z utrzymania się Karpatek wyraziły na facebooku Paula Słonecka, Izabela Bałucka, Joanna Prokop czy Agnieszka Wajda. To ozacza, że utożsamiają się z klubem, śledzą jego losy i pamiętają o nim.

Na koniec należą się słowa podziękowania, można powiedzieć człowiekowi-orkiestrze. To Prezes Andrzej Hojnor. Jego zaangażowanie w klub, poświęcenie swojego czasu dla niego, trudno jest opisać i wyrazić w jakikolwiek sposób. Nie jest prezesem "marynarkowym". To osoba w klubie od wszystkiego. Od zawierania kontarktów i szukania sponsorów, załatwiania wody na mecze, wnoszenie i wynoszenia band reklamowych  po "ojcowanie" zawodniczkom i zawodnikom. Wożenia ich do lekarza, rehabilitanta i załatwianie wszystkiego co jest potrzebne, aby klub i zawodnicy mogli należycie funkcjonować. Panie Prezesie DZIĘKUJEMY za wszystko, za to, że jesteś w Krośnieńskiej siatkówce. Wszyscy Ci którzy Cię bliżej poznali wiedzą, że jesteś czowiekiem, na którego mogą zawsze na liczyć.

Kibice cieszą się, że 1 liga siatkarek zostaje w Krośnie.  Nikt nie bierze pod uwagę innego rozwiązania. Cel sezonu 2017/2018 został osiągnięty. Wierzymy, że dotychczasowi i może nowi sponsorzy oraz wszyscy, którym rozwój siatkówki w Krośnie nie jest obojętny, pomogą drużynie, aby można było stworzyć na następny sezon zespół, który będzie w stanie powalczyć o coś więcej niż o utrzymanie, przy okazji promując miasto i ludzi wspomagających tę piękną i bardzo popularną dyscyplinę sportu.

Sponsorzy